Brzmienie i zainteresowania Zamilskiej wykraczają daleko poza muzykę techno. Współpracowała z Nosowską, Marią Peszek i Quebonafide, była częścią Orkiestry Męskiego Grania, ale trudno brzmieniowo daleko jej do muzyki popularnej. Lepszym kontekstem będzie pewnie remiks dla Pauli Temple, współpraca z Hostią czy wspólna trasa z Furią lub Kim Gordon. Jej ciężka, basowa muzyka przetarta jest noisem i pełna odniesień do etnicznych brzmień ze świata, a o występach na żywo trudno mówić w kategoriach czysto imprezowych. Tak rockowej energii na tej scenie nie ma nikt!