26-28.07.2019   Płock

Kölsch

Kölsch

Kölsch, jak sam twierdzi: „będąc pół Irlandczykiem, pół Niemcem i mieszkając w Danii, ma za sobą skomplikowany okres w swoim życiu”. Mieszkając w Christianii, anarchicznej gminie hipisowskiej w Kopenhadze, spędzał semestry szkolne w Niemczech ze swoimi dziadkami – odnosząc się do tego, album „1977” był „efektem tego, co ukształtowało go jako dziecko” oraz „dziwnych pomysłów i koncepcji, które miał na myśli w tamtym czasie”. Kölsch podkreśla emocjonalność płyty oraz fakt „wyimaginowanego świata, do którego by się przeniósł”. Z kolei krążek „1983” sam opisuje jako „travel album”, odzwierciedlający pierwszy rok jego podróży po Europie kiedy miał zaledwie sześć lat. Bije od niego sentymentalizm i podróżnicze krajobrazy.

Z trzecim albumem „1989”, „dociera do okresu kiedy był nastolatkiem”. Jak wyjaśnia: „był to trudny okres w moim życiu, w którym pamiętam głównie szarość – szare uczucia, szarą pogodę i własną szarą twarz. Uciekałem z szarego świata na deskorolce, słuchając Walkmana i zwiedzając miasto. Muzyka stała się moim zbawicielem – jedynym sposobem na przezwyciężenie trudnych czasów mojej rodziny. Znalazłem ścieżkę dźwiękową do mojego szarego życia i nagle pojawił się w nim kolor”. To dlatego na płycie można znaleźć utwory nazwane „szarymi” w różnych językach – wszystkie łączy przełamywanie mocnych brzmień łagodnymi melodiami, tak jak słońce przebija burzowe chmury. Pochodzący z albumu singiel pt. „Grey” stał się wielkim przebojem z ponad 2 milionami odsłon na YouTube, 10 milionami odsłuchów na Spotify i odtworzeniami w BBC Radio 1.

Kölsch kontynuuje swoją muzyczną drogę, stale się rozwijając. M.in. za sprawą swojej rezydentury w kolońskimi Gewölbe, gdzie potrafi grywać 9-godzinne sety, a także występując m.in. w DC10 czy Berghain/Panorama bar. Ponadto, ma na koncie zarejestrowany na Wieży Eiffla liczący miliony odsłon występ dla Cercle, wielki hit w postaci remiksu dla London Grammar oraz trasę, w trakcie której odwiedził m.in. Miami, Londyn, Paryż, San Francisco, Nowy Jork, Montreal, Buenos Aires, Sao Paolo, Sydney oraz festiwale Coachella i Tomorrowland.

Lee Burridge

Lee Burridge

Lee Burridge to DJ, producent i właściciel wytwórni płytowej, który miał znaczący wpływ na rozwój sceny klubowej w Azji na początku lat 90. XX wieku, a dziś jest gwiazdą muzyki elektronicznej na całym świecie.

„To był początek mojego życia muzycznego. Kochałem Hong Kong i spędziłem tam sześć lat. Występowałem w barze, ale jednocześnie w ciągu pierwszych kilku lat grałem incognito w innym klubie po drugiej stronie ulicy. Miałem szczęście być częścią najwcześniejszego ruchu muzyki tanecznej w tym kraju i pomogłem w kształtowaniu tamtejszej sceny. Miałem również przyjemność odkryć Koh Phan Gan w Tajlandii już w 1992 roku, gdzie hipisi grali na plały w pełni księżyca, mając zaledwie dwie godziny energii elektrycznej dziennie. Odwiedzałem to miejsce, w szczególności Haad Rin, przez wiele miesięcy grając o wschodzie słońca na plaży, a potem przez kilka dni w maleńkim, ukrytym klubie, a właściwie drewnianej chatce, która wcześniej była miejscem do gry w snookera.”

W 1997 r. Lee powrócił do Wielkiej Brytanii, aby rozpocząć karierę DJ-a w swojej ojczyźnie. Znany ze swoich setów, w których łączy różne nurty elektronicznych brzmień do wczesnych godzin porannych. Burridge był członkiem angielskiego Tyrant Soundsystem (wraz z Craigiem Richardsem, Grahamem Duncanem i Sashą), a także wydał kompilacje dla takich wytwórni, jak Global Underground czy Balance.

W 2011 r. Brytyjczyk uruchomił nowy projekt, pod którym kryje się wytwórnia oraz cykl wydarzeń. Inicjatywa o nazwie All Day I Dream skupia się na melodyjnych i głębokich brzmieniach house i techno, które od tamtej pory zyskały ogromną popularność. Wytwórnia wspiera i zrzesza takich artystów, jak Yokoo, Lost Desert, Beduin, Gorje i Izhevski, Hoj oraz wielu innych.

Mall Grab

Mall Grab

Młoda postać na scenie, której jednak nie można odmówić talentu i doświadczenia. Mall Grab na swojej muzycznej drodze przełamuje schematy –  pracując w swoim zdecydowanie nieelektronicznym rodzinnym mieście Newcastle w Australii (a obecnie w Londynie), Jordan był i jest wyraźnym przykładem siły internetu i tego, że sieć ma zdolność do wypromowania nowego talentu.

Jego charakterystyczne, wyprodukowane w oldschoolowym stylu utwory – m.in. takie jak „I’ve Always Liked Grime”, „Orange County” czy „Catching Feelings” uzbierały setki tysięcy wyświetleń na YouTube, a największe hity – „Can’t” czy „Feel U” liczą już miliony odsłon. Pasja Jordana do nagrań jest bardzo widoczna podczas setów na żywo – Australijczyk jest doskonałym DJ-em, który bez przeszkód łączy różne gatunki i brzmienia. Od lo-fi house, po disco, electro i pulsujące techno.

„Moja muzyka jest całkowicie oparta na emocjach i nostalgii. Nie łączę jej z konkretnym czasem lub miejscem – jest to coś, co ludzie mogą poczuć i prawdopodobnie do tego zatańczyć.”

Tak opisuje go redakcja Mixmaga: „W rzeczywistości, być może jest to najlepsza rzecz w Mall Grab – on naprawdę się tym wszystkim cieszy. Lubi chodzić na festiwale i do klubów tak wcześnie, jak to możliwe, aby poczuć wibracje, słuchać i uczyć się od innych DJ-ów. Z festiwalu w Holandii potrafi biec na złamanie karku do klubu De School, aby usłyszeć Marco Shuttle i Talisman grających techno. Uwielbia poszerzać swoją wiedzę na temat hip-hopu, jazzu i historii muzyki house, a w swoich setach potrafi zagrać utwór post-punkowej grupy Gang Of Four z lat 70-tych.”