26-28.07.2019   Płock

Kobosil

Kobosil

Urodzony w 1991 roku, dorastał w Berlinie w okresie powojennych zmian strukturalnych i odkrył techno, gdy z podziemnych subkultur wyłoniła się nowoczesność – to mocno wpłynęło na jego determinację oraz zaangażowanie w życie miasta.

Jak się okazało, duże znaczenie dla przyszłości Maxa miała jego pierwsza wizyta w klubie Berghain. „Około 17 roku życia interesowałem się już housem oraz techno i słyszałem co nieco o tym miejscu. Kiedy skończyłem 18 lat postanowiłem tam pójść i po trzech godzinach stania w kolejce w końcu udało mi się wejść. Bardzo szybko zdałem sobie sprawę że to coś zupełnie innego – ten klub i ludzie wewnątrz. Chciałbym być tu artystą, a nie tylko zwykłym gościem. W końcu spotkałem producenta o pseudonimie nd_baumecker oraz kilku innych pracujących tam ludzi i okazało się, że pomimo różnicy od razu zaczęliśmy nadawać na tych samych falach.”

Wzajemne zrozumienie szybko doprowadziło do pierwszych wydawnictw: w 2013 roku remiks Kobosila dla Barkera i Baumeckera ukazał się w ważnej wytwórni Ostgut Ton, a jego autorskie EP-ki w wytwórni RK oraz Underton. Dzięki tym płytom Max nie tylko zyskał fanów w Berlinie, ale także zbudował sobie reputację poza miastem i granicami kraju. Ponadto, debiutem podczas Klubnacht w Berghain w sierpniu 2013 roku udowodnił, że jest wszechstronnym DJ-em, umiejętnie łączącym techno z acid, indie i brzmieniami industrialnymi, a jednocześnie dodającym parkietowej mocy do swoich ekspresyjnych i emocjonalnych setów.

Balans między produkowaniem a występowaniem na żywo jest dla niego bardzo ważny. „Set DJ-ski liczy się w danym miejscu tu i teraz. Wystarczy jedna noc, aby określić własną przyszłość, ale granie na żywo kończy się w którymś momencie nocy. Natomiast własne produkcje to dziedzictwo. Historia dowiodła, że dana muzyka nie musiała być komercyjnym sukcesem w momencie jej wydania, a przez lata urosła do statusu kultowej. Postrzegam to jako wyzwanie artystyczne, aby stworzyć coś, co przetrwa próbę czasu”.

Kobosil podkreślał te aspiracje w ciągu ostatnich lat świetnymi występami na żywo, a także m.in. wydawnictwami w wytwórni Marcela Dettmanna i własnym labelu o nazwie RK. Z kolei wyprodukowany przez niego debiutancki album „We Grow, You Decline” (wydany na początku 2016 roku) pokazał szerokie spektrum możliwości wzbogacone przez nowe dźwięki, tony i melodie, połączone ze znanymi z twórczości Kobosila elementami mroku. „Chcę, aby następne pokolenia postrzegały moją płytę jako muzykę – nie tylko jako techno”.

fot. Sven Marquardt

Kölsch

Kölsch

Kölsch, jak sam twierdzi: „będąc pół Irlandczykiem, pół Niemcem i mieszkając w Danii, ma za sobą skomplikowany okres w swoim życiu”. Mieszkając w Christianii, anarchicznej gminie hipisowskiej w Kopenhadze, spędzał semestry szkolne w Niemczech ze swoimi dziadkami – odnosząc się do tego, album „1977” był „efektem tego, co ukształtowało go jako dziecko” oraz „dziwnych pomysłów i koncepcji, które miał na myśli w tamtym czasie”. Kölsch podkreśla emocjonalność płyty oraz fakt „wyimaginowanego świata, do którego by się przeniósł”. Z kolei krążek „1983” sam opisuje jako „travel album”, odzwierciedlający pierwszy rok jego podróży po Europie kiedy miał zaledwie sześć lat. Bije od niego sentymentalizm i podróżnicze krajobrazy.

Z trzecim albumem „1989”, „dociera do okresu kiedy był nastolatkiem”. Jak wyjaśnia: „był to trudny okres w moim życiu, w którym pamiętam głównie szarość – szare uczucia, szarą pogodę i własną szarą twarz. Uciekałem z szarego świata na deskorolce, słuchając Walkmana i zwiedzając miasto. Muzyka stała się moim zbawicielem – jedynym sposobem na przezwyciężenie trudnych czasów mojej rodziny. Znalazłem ścieżkę dźwiękową do mojego szarego życia i nagle pojawił się w nim kolor”. To dlatego na płycie można znaleźć utwory nazwane „szarymi” w różnych językach – wszystkie łączy przełamywanie mocnych brzmień łagodnymi melodiami, tak jak słońce przebija burzowe chmury. Pochodzący z albumu singiel pt. „Grey” stał się wielkim przebojem z ponad 2 milionami odsłon na YouTube, 10 milionami odsłuchów na Spotify i odtworzeniami w BBC Radio 1.

Kölsch kontynuuje swoją muzyczną drogę, stale się rozwijając. M.in. za sprawą swojej rezydentury w kolońskimi Gewölbe, gdzie potrafi grywać 9-godzinne sety, a także występując m.in. w DC10 czy Berghain/Panorama bar. Ponadto, ma na koncie zarejestrowany na Wieży Eiffla liczący miliony odsłon występ dla Cercle, wielki hit w postaci remiksu dla London Grammar oraz trasę, w trakcie której odwiedził m.in. Miami, Londyn, Paryż, San Francisco, Nowy Jork, Montreal, Buenos Aires, Sao Paolo, Sydney oraz festiwale Coachella i Tomorrowland.

Lee Burridge

Lee Burridge

Lee Burridge to DJ, producent i właściciel wytwórni płytowej, który miał znaczący wpływ na rozwój sceny klubowej w Azji na początku lat 90. XX wieku, a dziś jest gwiazdą muzyki elektronicznej na całym świecie.

„To był początek mojego życia muzycznego. Kochałem Hong Kong i spędziłem tam sześć lat. Występowałem w barze, ale jednocześnie w ciągu pierwszych kilku lat grałem incognito w innym klubie po drugiej stronie ulicy. Miałem szczęście być częścią najwcześniejszego ruchu muzyki tanecznej w tym kraju i pomogłem w kształtowaniu tamtejszej sceny. Miałem również przyjemność odkryć Koh Phan Gan w Tajlandii już w 1992 roku, gdzie hipisi grali na plały w pełni księżyca, mając zaledwie dwie godziny energii elektrycznej dziennie. Odwiedzałem to miejsce, w szczególności Haad Rin, przez wiele miesięcy grając o wschodzie słońca na plaży, a potem przez kilka dni w maleńkim, ukrytym klubie, a właściwie drewnianej chatce, która wcześniej była miejscem do gry w snookera.”

W 1997 r. Lee powrócił do Wielkiej Brytanii, aby rozpocząć karierę DJ-a w swojej ojczyźnie. Znany ze swoich setów, w których łączy różne nurty elektronicznych brzmień do wczesnych godzin porannych. Burridge był członkiem angielskiego Tyrant Soundsystem (wraz z Craigiem Richardsem, Grahamem Duncanem i Sashą), a także wydał kompilacje dla takich wytwórni, jak Global Underground czy Balance.

W 2011 r. Brytyjczyk uruchomił nowy projekt, pod którym kryje się wytwórnia oraz cykl wydarzeń. Inicjatywa o nazwie All Day I Dream skupia się na melodyjnych i głębokich brzmieniach house i techno, które od tamtej pory zyskały ogromną popularność. Wytwórnia wspiera i zrzesza takich artystów, jak Yokoo, Lost Desert, Beduin, Gorje i Izhevski, Hoj oraz wielu innych.