Horse Meat Disco

Horse Meat Disco

Horse Meat Disco to synonim niedzielnych londyńskich imprez, które w rezultacie mocno ożywiły ten radosny gatunek muzyki tanecznej na światowej scenie. Czteroosobowy kolektyw DJ-ów w składzie Luke Howard, Severino Panzetta, James Hillard i Jim Stanton rozpoczął swoje dyskotekowe szaleństwa już w 2004 roku.

W ciągu 16 lat działalności w nocnych klubach, HMD stali się globalną marką. Poza imprezami w Londynie, klubowo rezydowali w Berlinie, Nowym Jorku i Lizbonie. Współtworzyli również pierwsze wydarzenia dla społeczności LGBTQ+ już kilkanaście lat temu. Fenomen Horse Meat Disco opiera się przede wszystkim na pozytywnych wibracjach i spójnej wizji, co zawsze widać i słychać podczas ich wspólnych występów.

Kolejnym krokiem kariery Horse Meat Disco jest wydanie debiutanckiego albumu. Na „Love and Dancing” Jim, James, Luke i Seve pokazali swoje kreatywne podejście do elektroniki i muzyki disco. Love and Dancing to kulminacja aż siedmiu lat pracy – powstała z demówek, nad którymi czwórka pracowała po prostu z miłości do tworzenia muzyki. Ich autorski materiał jest żywym dowodem na to, że disco łączy zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość.

I Hate Models

I Hate Models

Fancuski producent I Hate Models po raz pierwszy oficjalnie zadebiutował na scenie wydając w 2015 roku swoje wydawnictwo pt. Persephone, już wtedy mocno zaznaczając swój bezkompromisowy styl. Od początku wyróżniało go łamanie gatunkowych barier i połączenie takich brzmień jak acid, EBM, Trance czy rave.

Dorastając na południu Francji, jego zapoznanie ze światem muzyki obejmowało hip-hop, metal i punk, po czym całkowicie zmienił perspektywę. Zwracając się w stronę muzyki tanecznej, a w szczególności techno, I Hate Models zaczął produkować surowe i industrialne brzmienia, wydając swój pierwszy singiel w 2015 roku dla holenderskiej wytwórni Obscuur Records. W następnym roku jednak jeszcze mocniej zaznaczył swoją obecność na scenie, wydając Warehouse Memories w katalogu włoskiej wytwórni ARTS. Mieszanka mrocznego techno, mocnej stopy, bujnych padów, a nawet wokalu, okazała się być wyraźną różnicą w stosunku do techno, które wcześniej zalewało scenę. Kolejne dwie EP-ki również przełamały bariery gatunku. W 2017 roku powrócił z mnóstwem wydawnictw takich jak Monnom Black, Voitax i Khemia, a także z remiksami dla ABSL i Depeche Mode.  Co ważne, I Hate Models stał się DJ-em regularnie grającym sety w całej Europie. W następnym roku ukazały się dwie kolejne EP-ki – Midnight Cults na płycie Khemia, debiut na londyńskim Perc Traxie, a także prawie dziesięciominutowy materiał z Umweltem w jego wytwórni Rave or Die. W 2019 roku wydał swój pierwszy długogrający album „L’Âge Des Métamorphoses” jeszcze w Perc Trax. W tym samym roku nakładem ARTS ukazał się „Intergalactic Emotional Breakdown” – wydawnictwo powracające do wczesnego brzmienia produkcji IHM, mniej industrialne, ale wciąż głębokie i melancholijne.

Jako DJ, I Hate Models gra teraz na całym świecie i jest znany z dostarczania wysokoenergetycznych setów z szybkimi BPM-ami i eklektyczną selekcją.

Len Faki

Len Faki

Len Faki jest od kilkunastu lat jednym z najbardziej znanych i pożądanych artystów na scenie techno. Tyczy się to zarówno jego produkcji granych przez czołowe nazwiska w elektronice, jak i hipnotycznych DJ setów. Będąc rezydentem berlińskiego klubu Berghain od momentu jego otwarcia w 2004 roku, cały czas jest otwarty na nową muzykę. Jego brzmienie stale ewoluuje, nie tracąc nigdy żywej, unikalnej energii oraz serca, które wkłada w swoje sety. Jego występy to przygoda audio-wizualna – artysta nie tylko występuje dla publiczności, ale również nawiązuje kontakt i zżywa się z nią.