Hot Since 82

Hot Since 82

Daley Padley, czyli Hot Since 82, to obecnie jeden z najbardziej znanych DJ-ów i producentów na międzynarodowej scenie muzyki elektronicznej.

Jak twierdzi – to, powinien zostać DJ-em, było zapisane w gwiazdach, ponieważ pochodzi z mocno muzykalnej rodziny, w której wielu jego bliskich miało doświadczenia z instrumentami i graniem w zespołach. Jego oficjalna edukacja DJ-ska rozpoczęła się w wieku 17 lat w rodzinnym Barnsley, gdzie w każdą niedzielę poświęcał swój czas na doszkalaniu umiejętności, przez co grywał nawet 12-godzinne sety.

Jednym z pierwszych sukcesów Brytyjczyka było otrzymanie rezydentury w Amnesii na Ibizie w 2006 roku. Kiedy na jednym z afterparties zagrał „Let It Ride” – utwór, który od miesięcy leżał na jego twardym dysku – reakcja była niesamowita. Wysłał go do swojego przyjaciela tworzącego pod pseudonimem Noir, a ten wydał go tego samego lata w Noir Music. Utwór poleciał na szczyt list przebojów deep house’u, dokładnie w momencie, gdy coraz popularniejszy stawał się nowy styl muzyki house z  tanecznymi wpływami brzmień UK bass.

Od tego czasu, rozwój kariery Hot Since ’82 wpłynął na to, że stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych DJ-ów i producentów na scenie. Lista jego sukcesów Brytyjczyka jest bardzo długa – wśród nich są m.in. cztery wyróżnione przez BBC Radio One „Essential New Tunes”, dwa Essential Mixy, prezentacja na okładkach Mixmaga, występy na żywo na wielu wiodących światowych festiwalach i aż 7 sezonów na Ibizie. Jednak to, co pozostało stałe w produkcjach oraz występach Hot Since 82, to niesamowity taneczny feeling i wyjątkowa umiejętność rozgrzewania festiwalowych i klubowych parkietów.

 

 

 

 

 

 

 

I Hate Models

I Hate Models

Fancuski producent I Hate Models po raz pierwszy oficjalnie zadebiutował na scenie wydając w 2015 roku swoje wydawnictwo pt. Persephone, już wtedy mocno zaznaczając swój bezkompromisowy styl. Od początku wyróżniało go łamanie gatunkowych barier i połączenie takich brzmień jak acid, EBM, Trance czy rave.

Dorastając na południu Francji, jego zapoznanie ze światem muzyki obejmowało hip-hop, metal i punk, po czym całkowicie zmienił perspektywę. Zwracając się w stronę muzyki tanecznej, a w szczególności techno, I Hate Models zaczął produkować surowe i industrialne brzmienia, wydając swój pierwszy singiel w 2015 roku dla holenderskiej wytwórni Obscuur Records. W następnym roku jednak jeszcze mocniej zaznaczył swoją obecność na scenie, wydając Warehouse Memories w katalogu włoskiej wytwórni ARTS. Mieszanka mrocznego techno, mocnej stopy, bujnych padów, a nawet wokalu, okazała się być wyraźną różnicą w stosunku do techno, które wcześniej zalewało scenę. Kolejne dwie EP-ki również przełamały bariery gatunku. W 2017 roku powrócił z mnóstwem wydawnictw takich jak Monnom Black, Voitax i Khemia, a także z remiksami dla ABSL i Depeche Mode.  Co ważne, I Hate Models stał się DJ-em regularnie grającym sety w całej Europie. W następnym roku ukazały się dwie kolejne EP-ki – Midnight Cults na płycie Khemia, debiut na londyńskim Perc Traxie, a także prawie dziesięciominutowy materiał z Umweltem w jego wytwórni Rave or Die. W 2019 roku wydał swój pierwszy długogrający album „L’Âge Des Métamorphoses” jeszcze w Perc Trax. W tym samym roku nakładem ARTS ukazał się „Intergalactic Emotional Breakdown” – wydawnictwo powracające do wczesnego brzmienia produkcji IHM, mniej industrialne, ale wciąż głębokie i melancholijne.

Jako DJ, I Hate Models gra teraz na całym świecie i jest znany z dostarczania wysokoenergetycznych setów z szybkimi BPM-ami i eklektyczną selekcją.

IKARVS live

IKARVS live

„Jesteśmy duetem muzyków. Od ponad trzech lat rozwijamy projekt o nazwie IKARVS. Gatunkowo najbliższa jest nam muzyka elektroniczna o wolnym tempie, oparta na organicznych samplach. Nasz projekt jest w wielu wymiarach eklektyczny – łączymy muzykę elektroniczną, tworzoną za pomocą komputera i kontrolerów z akustyczną (gitara, flet basowy) oraz śpiewem.

Obydwoje mamy zupełnie odmienną historię muzyczną, jedno z nas w okresie nastoletnim gustowało w muzyce metalowej, drugie – liturgicznym śpiewie wielogłosowym. Dzięki takiej przeszłości nie boimy się zestawiać ze sobą nagrań z najbardziej odległych czasowo, geograficznie i stylistycznie rejonów.

W naszych koncertach – performensach dbamy, by każdy z nich był komplementarnym przeżyciem dla publiczności, dlatego za pomocą kostiumu i aktorstwa wcielamy się w pewne postaci. Nigdy nie planujemy całego występu – inspiruje nas otoczenie, kontakt z widzami, to, jak reagują na nasze propozycje.

Improwizujemy melodie gitarowe, wokal, słowa. Za każdym razem jest to dla nas intensywne przeżycie. Cieszymy się, kiedy ponosi nas muzyczne flow, ale ryzykujemy też momenty zagubienia i związanego z nim napięcia.”