26-28.07.2019   Płock

Black Sun Empire

Black Sun Empire

Projekt Black Sun Empire powstał w 1993 roku, ale tworzące go trio odnalazło swoje powołanie dopiero w połowie lat 90-tych, kiedy brzmienia drum & bass zaczęły zyskiwać popularność. W tym okresie, Holendrzy czerpali inspiracje od przedstawicieli cięższej i mroczniejszej strony gatunku, czyli londyńskiego No U Turn, Prototype Recordings należącego do Grooveridera oraz wytwórni Virus, zarządzanej przez Eda Rusha i Opticala. „Na początku tworzyliśmy techno i brzmienia breakbeat/trip-hop, ale po wysłuchaniu kilku utworów od takich producentów, jak Ed Rush & Optical, Dillinja oraz Photek, postanowiliśmy uderzyć właśnie w tę stronę. Holenderska wytwórnia Piruh wydała nasze pierwsze utwory pod koniec lat 90-tych, ale nie minęło dużo czasu, zanim wysłaliśmy demo do topowych brytyjskich wytwórni i nasza muzyka się tam spodobała!”

Kiedy rewolucja internetowa stworzyła możliwość do tego, by scena drum & bass otworzyła się na producentów spoza Wielkiej Brytanii, Black Sun Empire ostatecznie wypracowało swoje własne brzmienie. Do dziś wydali aż sześć albumów studyjnych, z takimi utworami, jak „The Sun”, „Arrakis”, „Feed the Machine” i „Dawn of a Dark Day”. Ponadto, dzięki swojej wytwórni i cyklowi imprez Blackout pomogli wypromować innych, cenionych dziś artystów. Wytwórnia Blackout uruchomiona pod skrzydłami Black Sun Empire Recordings w 2010 roku, ma w swoim katalogu wydawnictwa m.in. takich producentów, jak Noisia, Phace & Misanthrop, Mefjus, State of Mind czy Neonlight.

W międzyczasie, trio z Holandii wciąż koncertuje i występuje na całym świecie – w Wielkiej Brytanii, Europie, Australii, Nowej Zelandii i Ameryce Północnej. Ich cykl wydarzeń Blackout gościł w takich ikonicznych miejscach, jak Fabric i The Melkweg oraz odwiedzał największe na świecie festiwale – m.in. Glastonbury, EDC Las Vegas, Lowlands i Pukkelpop.

Ich wytwórnia Blackout prezentuje różne muzyczne światy. Pomijając kolaboracje z artystami drum & bass – od Noisii, po Audio – trio chętnie sięga po elementy innych gatunków. Współpracowali m.in. z takimi projektami, jak Foreign Beggars, Virus Syndicate i Dope D.O.D., które będą znane fanom hip-hopu i grime, a także z nowozelandzkim wokalistą Thomasem Oliverem i belgijskim kompozytorem Inne Eysermans.

FJAAK live

FJAAK live

FJAAK, berlińskie trio pasjonatów sprzętu analogowego, działa na scenie od kilku lat. Dorastając razem na obrzeżach Berlina, Felix Wagner, Aaron Röbig i Kevin Kozicki dość wcześnie rozpoczęli swoją przygodę z tworzeniem muzyki, by ostatecznie poświęcić się brzmieniom tego miasta, czyli techno. Stało się to w 2009 r. kiedy we wspólnie dzielonych 50 m2 postanowili odkryć wspólną muzyczną ścieżkę.

Trio po raz pierwszy zetknęło się ze sceną muzyki elektronicznej, kiedy organizowało nielegalne imprezy rave w Berlinie i okolicach, co później doprowadziło ich do uruchomienia własnej serii wydarzeń z brzmieniami techno o nazwie Machine Vibes. Bazując tylko na analogowym sprzęcie i wyłącznie winylowych DJ setach, odwiedzili kluby nie tylko w Niemczech, ale w całej Europie, co miało znaczny wpływ na pozyskanie kolejnych fanów ich projektu.

Rok 2014 był punktem zwrotnym w karierze FJAAK – stało się tak, ponieważ Modeselektor – właściciele wytwórni 50Weapons – zdecydowali się przyjąć Felixa, Aarona i Kevina pod swoje skrzydła. Współpraca okazała się bardzo obiecująca, ponieważ wydali tam kilka świetnie przyjętych EP-ek i swój debiutancki album, w międzyczasie podróżując z występami po różnych zakątkach globu.

Pomimo młodego wieku, FJAAK zagrali już kilkaset koncertów na żywo, promując swoje charakterystyczne analogowe brzmienie na całym świecie – od Los Angeles do Pekinu, od SXSW do Berghain. FJAAK, odwiedzając te wszystkie miejsca, nieustannie dostarczają fanom to, co jest ich znakiem rozpoznawczym: surowe, analogowe techno!

Jon Hopkins live

Jon Hopkins live

Pianista, który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych producentów muzyki elektronicznej na świecie. Początkowo klawiszowiec w zespole Imogen Heap, który potem – za sprawą Briana Eno – miał duży wpływ na brzmienie Coldplay i poświęcił się solowej karierze, a niedawno zagrał charakterystyczną fortepianową partię w tytułowym kawałku z płyty „Migration” u Bonobo. Co podkreśla, spełnił również swoje marzenie mając okazję współpracować z Davidem Lynchem.

„Najpierw spotkałem go w jego klubie w Paryżu, potem widzieliśmy się w jego domu w Los Angeles. To było wspaniałe: jest dokładnie taki, jaki ma się nadzieję, że jest. Wciąż zaciekawiony, zadaje wiele pytań i nie za bardzo lubi o sobie mówić. To było świetne – być jego gościem i pić kawę z człowiekiem, który zrobił Mulholland Drive.”

Wracając jednak do solowej kariery Hopkinsa, wielkim przełomem było wydanie nominowanego później do nagrody Mercury Prize albumu pt. „Immunity” (zawierającego m.in. świetne „Collider” czy „Open Eye Signal”), który wzniósł go na czołówki wielu rankingów i przyniósł ogromną liczbę fanów. Jak sam twierdzi, w czasie występów promujących krążek, potrafił zagrać ponad 160 koncertów rocznie w wielu zakątkach świata – taka dawka sprawiła, że na jakiś czas zrezygnował z koncertowania by odpocząć, a potem zacząć pracować nad kolejnym materiałem.

Nowy album Jona ukazał się w maju 2018 roku nakładem Domino Records. Cały materiał na „Singularity” przestawia tę samą wizję: wszechświat zaczyna się, rozszerza i kurczy w tym samym bezgranicznym punkcie. „Immunity” – przełomowy, debiutancki krążek przedstawił autorską wizję Jona na temat mrocznej rzeczywistości nocy, podczas gdy „Singularity” bada dysonans między urbanistyką a przyrodą.

Na brzmienie albumu mocny wpływ miały doświadczenia jego autora z medytacją. Materiał na krążku płynnie przechodzi od surowego techno do transcendentnej muzyki chóralnej; od solowych partii instrumentalnych po psychodeliczny ambient. Paleta muzyczna jest bardzo szeroka i emocjonalnie szczera: łączy się w niej industrialna elektronika i czyste, klasyczne brzmienie fortepianu. Płyta doskonale odzwierciedla psychologiczne stany, przez które przechodził Hopkins w trakcie jej tworzenia.

Nic więc zapewne dziwnego, że Jon jest jednym z najczęściej obecnych producentów, poza Aphex Twinem i kilkoma innymi, na popularnych playlistach muzycznych przeznaczonych do koncentracji lub snu.